Przykładowe kontakty z dzieckiem

Przykładowe kontakty z dzieckiem

Kontakty, zwane jeszcze gorzej „widzeniami” powinny być ustalone w bardzo dopracowany, przemyślany sposób. Nawet jeśli nie będą respektowane i sprowadzą się do jeżdżenia na nie-kontakt z dzieckiem. A może i tym bardziej wtedy są tak istotne szczegółowe, sprecyzowane zapisy. Dobrze zapisane kontakty mają też znaczenie w przypadku braku realizacji kontaktów.

Ja popełniłem ten błąd i zapisy dotyczące kontaktów z moimi dziećmi były dalece nieprecyzyjne, pozostawiały olbrzymie pole do interpretacji w wielu punktach. Po liczonych w latach nie-kontaktach dokładnie wiem na jakie szczegóły, zapisy zwrócić uwagę. Nie ignoruj tego bo także i to zostanie obrócone przeciwko tobie. Łatwiej zmanipulować wówczas faktami i powiedzieć, że przyjechałeś nie o takiej godzinie jak sobie założyła alienatorka, a ona przecież chciała przekazać dzieci, ale godzinę później już nie, jak przyjechałeś, bo przecież ona czekać nie będzie. Bo po okresie innym niż czas zwykły, czyli np. wakacje, jak dojść do liczenia „co drugi weekend” i okaże się, że oczywiście alienatorka ma odmienną interpretację zapisów wyroku niż ty.

Poniżej rozpisane kontakty to oczywiście tylko propozycja. Chciałem głównie zwrócić uwagę na ile precyzyjne te zapisy powinny być, jakie sprecyzowania zawierać.

Poza samymi terminami kontaktów pozostają też kwestie „logistyczne”. Kwestia standardowo chyba absolutnie pomijana. Jestem całkowicie przekonany, że połowa ilości kontaktów (lub początek czasu kontaktu dzieci są przywożone przez matkę, a później odwożone przez ojca) powinna mieć zapis, że matka przywiezie dzieci do ojca, a połowa, że ojciec przyjedzie po dzieci do matki (przy założeniu, że dzieci mieszkają z matką). W mojej ocenie ma to także duże znaczenie psychologiczne dla obu stron (zakładając oczywiście realizowanie kontaktów choć w jakimś stopniu). W tak ustalonych kontaktach jeden rodzic nie jest stawiany w roli tego, który przyjeżdża pod drzwi (lub pod bramę) żebrać o kontakty, a drugi w roli łaskawego pana w zamku. Z założenia tak ustawione kontakty powinny pozwolić obojgu rodziców czuć się bardziej odpowiedzialnymi za te kontakty. W przypadku nierealizowania kontaktów – przynajmniej o połowę mniej się najeździsz i alienatorka będzie cię mniej upokarzać. Stracisz mniej czasu i nieco mniej nerwów. A fakt niezrealizowania kontaktów będzie faktem i tak. Idąc dalej, nawet właściwszym powinno być, że rodzic, z którym dzieci mieszkają na co dzień przywozi na kontakty dzieci do rodzica „drugoplanowego” (obrzydliwe określenie, ale jednak go użyję). Dlaczego? A dlatego, że skoro ten rodzic drugoplanowy ma dużo mniej czasu na spędzanie z dziećmi to dlaczego ma go jeszcze marnować na przejazd z nimi? Można w przypadku wojny podjazdowej spojrzeć na to w drugą stronę… Jeśli kontakty nie są w ogóle realizowane, to jeśli to ty jedziesz po dzieci to wywierasz większą presję na alienatorce niż gdybyś siedział w swoim domu i czekał. Czy to jest tego warte? W końcu może też po prostu na czas twoich kontaktów zacząć wychodzić z domu i jechać np. do koleżanki. Ciężko wtedy mówić o wywieraniu presji gdy stoisz pod drzwiami pustego mieszkania.

kalendarz weekendy zaznaczone

Zapewne też spotkasz się któregoś razu z zagraniem, że przyjechałeś w ponoć nie „swój weekend”. Do tego oczywiście dojdą oskarżenia o nękanie. W jaki sposób na szybko udowodnisz policjantom będącym na miejscu, np. ponad 2 lata po wyroku, że dziś ten co drugi weekend właśnie wypada, a nie za tydzień? Mi przydał się kalendarz 3-letni. W serwisie TimeAndDate.com możesz wybrać rok początkowy i wydruk do 3 lat za jednym ruchem. Wygeneruje się plik PDF. Drukujesz, łapiesz zakreślacz i zaznaczasz co drugi weekend od chwili obowiązywania wyroku. W razie takiej sytuacji (miałem takich kilka) wyciągasz gotowe kartki z wydrukowanym kalendarzem i wyraźnie zaznaczonym co drugim weekendem. Bądź przygotowany, nie daj się zaskoczyć takim głupim zagraniom.

Do określenia masz:

  • okres roku szkolnego,
  • wakacji,
  • ferii zimowych,
  • Wielkanocy,
  • Świąt Bożego Narodzenia,
  • majówki,
  • ew. innych długich weekendów,
  • świąt ustawowych różnych (generalnie „czerwonych kartek” w kalendarzu),
  • Dzień Ojca,
  • Dzień Dziecka,
  • dzień urodzin dziecka,
  • Sylwester,
  • Nowy Rok.

W tym miejscu nie chcę wchodzić w rozważania czy lepsza jest opieka naprzemienna (piecza równoważna) czy kontakty w ustalonym minimalnym zakresie, czy lepsza jest próba wypracowania kontaktów czy walka o zmianę miejsce pobytu dzieci. Chcę zwrócić uwagę na aspekty ważne przy wypracowaniu kontaktów, z których możesz sobie zdać sprawę w pełni np. dopiero po około roku. Zresztą – nawet starając się o zmianę miejsca pobytu by dziecko było przy tobie – na czas tej batalii też lepiej aby kontakty były dobrze poukładane niż niedopracowane. Jeśli dojdzie do mediacji – nawet jeśli kontakty będą dotyczyć skończonego okresu – weź pod uwagę opisane tu kwestie.

Okres roku szkolnego czyli generalnie czas „zwykły”.
Standardem jest co drugi weekend. Precyzyjnie określ weekend czy jest to już piątek czy może sobota rano. Wszystko zawsze z dokładnością do godzin (a właściwie minut). Przemyśl jakie dni w ramach dni roboczych. Skalkuluj dobrze kwestię dojazdu po pracy w dni robocze do dziecka, bo z każdej minuty madka gotowa zrobić aferę (w jakiejkolwiek formie). Miej na uwadze w kwestii końcowych godzin kontaktów wiek dziecka – nastolatek posiedzi chętnie do późniejszych godzin, a kilkuletnie dziecko zapewne będzie chciało iść spokojnie spać.

Wakacje
Oczywista oczywistość ale skoreluj ilość dni z twoimi możliwościami urlopowymi. Zapewnij dziecku dłużej spędzony z Tobą czas, by zdążyło mentalnie oderwać się od „truciciela umysłu”. W moim przypadku błędem było wskazanie tygodnia wakacji rozpoczynającego się od konkretnego dnia miesiąca (np. 15 lipca). W kolejnych latach stał się on już dniem roboczym, np. w środku tygodnia. Właściwszy jest zapis np. trzecia sobota lipca (z określeniem godziny i miejsca „przekazania” dzieci). Pewne kwestie wynikają z obowiązku prawa, ale mimo to warto ja zawrzeć w zapisach dotyczących kontaktów. W wyroku może to nie być możliwe, ale jeśli wypracowujecie kontakty np. w ramach mediacji, to wszelkie dodatkowe zapisy są możliwe. Mam na myśli to, że np. madka ma obowiązek właściwie przyszykować dzieci, zapewnić dzieciom odpowiednią ilość i odpowiednie ubrania na wyjazd wakacyjny. W moim wypadku na pierwsze wakacje spędzone po wyroku (i ostatni czas kiedy widziałem dzieci przez kolejne lata) madka jedyne buty jakie im naszykowała to były podarte, dziurawe tenisówki z cienką podeszwą. Wiedziała, że dzieci jadą na wakacje w góry. To także bardzo istotny zapis, że madka ma obowiązek przekazać na ten czas dokumenty dzieci (dowody osobiste, jeśli mają, paszporty, legitymacje szkolne). Ma taki obowiązek i tak, ale jeśli to możliwe, zdecydowanie warto zawrzeć taki zapis.

Ferie zimowe
To 2 tygodnie. Łatwo zatem ustalić. W przypadku wielu zapisów proponuję zapis odnoszący się do określenia „lata parzyste” i „lata nieparzyste”. Po roku czy dwóch interpretacja będzie łatwiejsza i jednoznaczna. Np. rok 2021 to rok nieparzysty. Zatem wspólne ferie zimowe wypadają zgodnie z zapisem np. w pierwszy tydzień ferii. Oczywiście precyzja jest istotna – w jaki dzień tygodnia zaczyna się wedle ustaleń pierwszy tydzień ferii, od której godziny. Ferie to praktycznie rzecz biorąc 16 a nie 14 dni. Połowa to zatem 8 dni.

Pozostałe dni
Dla pozostałych istotnych dni proponuję abyś trzymał się zasad jak powyższe. Np. Dzień Dziecka, Sylwester itd. – odnieś się do lat parzystych i nieparzystych. Pamiętaj by określić dokładnie godzinę. Jeśli przemawia do ciebie, że oboje rodziców jest odpowiedzialnych za kontakty dziecka z obojgiem rodziców – kto odbiera/zawozi dziecko, kto zabiera/odwozi dziecko i skąd.

Miejsce odbioru / odwiezienia dzieci, miejsce zamieszkania
W przypadku alienatorów kwestie zasadniczo oczywiste, oczywiste rzecz jasna na starcie, zobaczysz ile powodują komplikacji. Alienatorzy, choć ich działania są powtarzalne między nimi, to komuś świeżemu w temacie wydadzą się naprawdę kreatywne, na ile sposobów można zwodzić drugiego rodzica. Jeśli to możliwe, sprecyzuj skąd dzieci mają być odbierane na wasz wspólny czas, gdzie odwożone. Zapis w stylu, że miejsce ich pobytu zgubi cię na pewno. Zapis, że z miejsca ich zamieszkania – zasadniczo chroni cię prawo, ale wyłącznie w teorii. Gdy oboje rodziców ma pełnię władzy rodzicielskiej, to oboje podejmują decyzja wspólnie w ISTOTNYCH sprawach dotyczących dzieci. Nie ma listy takich „istotnych spraw”, ale bezspornie zmiana miejsca zamieszkania jest kwestią ważną. W przypadku zgody rodziców w kwestiach istotnych to sąd rodzinny rozstrzyga takie kwestie. W teorii. Alienatorzy jednak zupełnie świadomie z premedytacją ignorują ten fakt. Za to ochoczo przestrzegają zapisu z wyroku w stylu, że „miejsce zamieszkania dziecka jest przy madce”. Może się okazać, że twoje dziecko bez twojej wiedzy i zgody znajdzie się na drugim krańcu Polski. Powodzenia w dojazdach na czas, zwłaszcza w dni robocze na 2 czy 3h.

Ćwiczenie na koniec… Może jego wynik przyda się jako argument w dyskusji. Gdy już stworzysz propozycję kontaktów policz ile czasu w skali roku będziesz spędzać z dzieckiem ty a ile madka. Przelicz na procenty. Wynik jest zaskakujący. Nawet zakładając, że kontakty zostaną ustalone tak jak byś chciał i będą przestrzegane. Zapewne wynik będzie poniżej 10%. W najlepszym wypadku w takim procencie będziesz uczestniczyć w życiu dziecka. Refleksja na koniec.

Możesz pobrać dokument z gotowymi zapisami proponowanych kontaktów:

dokument pdf
.pdf

Ojciec

2 komentarze/y do “Przykładowe kontakty z dzieckiem

  1. Witam. W maju ubiegłego roku zamieścił Pan bardzo pozytywną ocenę OZSS, teraz wpis o kontaktach, czy sąd w dalszym ciągu nie wydał decyzji o ustaleniu miejsca zamieszkania synów przy panu i ustaleniu kontaktów z mamą dzieci ? Pytam bo wydaje się, że OZSS jest tutaj decydującą instytucją…

    1. Wpis o kontaktach to tylko moje przemyślenia w tym zakresie. Nie ma to związku z moją sprawą. W sensie, że nie myślę o ustalaniu kontaktów 🙂 W mojej sprawie – czekam. Opinia jest z marca 2020, minął rok, a temat przedstawiany przez biegłe z OZSS sądowi jako pilny… wygląda tak, że obecnie w sprawie nie ma nawet wyznaczonego terminu rozprawy. Opinia z OZSS jest chyba najbardziej znaczącym dowodem w sprawie, ale decyduje sobie sędzia… wedle widzi mi się za zasłoną słów „dobro dziecka”. Zobaczymy…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *