Co może policja w sytuacji odmowy kontaktów z dzieckiem?

Co może policja w sytuacji odmowy kontaktów z dzieckiem?

Co może a czego nie może policja w czasie interwencji w sytuacji odmowy realizacji kontaktów z dzieckiem wynikających z postanowienia sądowego? Czego możesz oczekiwać od policjantów?

Pismo z Komendy Głównej Policji z 29 września 2016 (strona nr 3 tego pisma) jasno precyzuje, że policjanci w czasie takiej interwencji nic nie mogą, są jedynie kronikarzami:

„Zatem w przypadku utrudniania bądź uniemożliwiania kontaktów z dzieckiem osobie, która ma do nich prawo na zasadach określonych w orzeczeniu sądu opiekuńczego, Policja nie posiada uprawnień do przymusowego odebrania dziecka i przekazania go osobie uprawnionej do kontaktu z nim. Przymusowe odebranie osoby podlegającej władzy rodzicielskiej lub pozostającej pod opieką na polecenie sądu opiekuńczego wykonuje wyłącznie kurator sądowy. W przypadku kiedy zobowiązany utrudnia bądź uniemożliwia kontakt z dzieckiem, ale nie ma bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia dziecka lub nie dochodzi do naruszeń prawa wyczerpujących znamiona przestępstwa lub wykroczenia, policjant zobowiązany jest do pouczenia stron o prawnych możliwościach rozwiązania sytuacji konfliktowej oraz udokumentowania czynności służbowych w notatniku służbowym”

To pismo z jednej strony wnosi wiele pozytywnego, bo wprost mówi o alienacji rodzicielskiej i określa obowiązki funkcjonariuszy policji, przynajmniej w tym minimalnym zakresie – że nie można odmówić takiej interwencji. Z drugiej strony wprost pokazuje bezradność policji. W każdym bądź razie, to bądź co bądź istotne pismo, powędrowało z samej góry policji szeroko (do wszystkich komend wojewódzkich i szkół policyjnych) dzięki działaniom serwisu Petycja.eu i jak przeczytamy skany pism policji – komendy wojewódzkie dystrybuowały dalej pismo. Traktowałbym to w kategoriach dużego sukcesu i ogromne gratulacje dla osób zaangażowanych w tę akcję.

Dlaczego o tym piszę? Bo oczekiwania wobec funkcjonariuszy ponad to jakie mają uprawnienia spowoduje wyłącznie naszą frustrację i nerwowe spięcia na linii my-policja. Czyli same straty. Lepiej od razu mieć świadomość, że należy ich traktować wyłącznie jako kronikarzy w tej sprawie.

Komenda Główna Policji EP-2443/16
Komenda Główna Policji EP-2443/16
Komenda Główna Policji EP-2443/16

Z mojego doświadczenia – nie ma się co z nimi użerać to nawet będzie z tego więcej korzyści. Co mam na myśli? Np. raz podjechali (w czasie nie-kontaktów) starą policyjną suką pod miejsce pracy alienatorki (a pracuje na stanowisku frontem do klienta, że tak powiem), weszli, zrobili dmuchanko w miejscu pracy. Innym razem wpadli na dmuchanko do domu, które zaliczyli też rodzice alienatorki. Poza tym lepiej sobie w sobotnie przedpołudnie uciąć przyjazną pogawędkę z policją niż psuć sobie nerwy walką z wiatrakami.

Zobacz także inny wpis

Policja robi tylko to co jej każą. Zero decyzyjności. Szkoda się na nich wyżywać i tracić energię 😉 To tylko przysporzy kłopotów.

Pełna treść pisma Dyrektora Biura Prewencji Komendy Głównej Policji:

dokument pdf

Ojciec

5 komentarz do “Co może policja w sytuacji odmowy kontaktów z dzieckiem?

  1. U mnie na 8 wezwań przyjechali chyba 2 albo 3 . Ostatnio przyjechało dwóch mega pozytywnych panów i dzięki nim udało się przekazać chociaż prezenty córce od ojca i dziadków. Był to 410 dzień twardej alienacji. Córka powiedział że nie wyjdziesz się nawet przywitać z ojcem ani dziadkiem bo się boji ale prezenty chętnie przyjmie (wbrew temu co mama twierdziła ze niechcenia juz od nas żadnych prezentów itp. ). Jak do tej pory raczej pozytywne doświadczenia z Policją.

    1. A dzwonisz na komendę, lokalnie czy dzwonisz na 112? Jak pisałem wcześniej – na komendzie robili wszystko by mnie spławić. A jak dzwonię na 112 to widać muszą przyjechać bez gadania, jak im konsultant 112 przekaże. Tylko na 112.

  2. 112 i dyżurka ale chyba lepiej na 112 (to ma coś wspólnego z rejestracja do sytemu zgłoszenia dzielnicowy tak mi sugerował). Kilka razy było tak ze po telefonie na 112 oddzwaniają z dyżurki i twierdzą że nie mają wolnego patrolu i zrobią tylko zgłoszenie telefoniczne . Dla mnie przyjazd radiowozu pod dom ma efekt psychologiczny (zawstydzić mamę ) bo nagle cała ulica wychodzi z psami na spacer, na zakupy itp. . Kiedyś jeszcze mama wzywała ochronę Piast (nawet przy kuratorze) do mojego źle zaparkowanego samochodu i tu też raczej pozytywne doświadczenia z Piastem. Panowie swoją miną ewidentnie dawali do zrozumienia że wszyscy tu są ……… i robili wszystko żeby jak najszybciej odjechać 🙂 .

  3. To prawda, nie ma co bezradnych policjantów cisnąć i kłócić się. U mnie po 112 raz przyjechali, profesjonalnie wyjaśnili, uprzejmi, opisali gorsze przypadki, aby pocieszyć. Pogadali z byłą i tyle. Drugi raz po 112 skierowano mnie na lokalną komendę. Tam sporządziłem pismo. Za trzecim razem dyżurna powiedziała, żeby iść do sądu, nie było dokumentów i stemplowania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *