Mediacje

Mediacje

Każdy z uczestników mediacji ma swój interes. Mediator także.
W mojej ocenie, z mojego doświadczenia, mediacje to nic innego jak handel wymienny. Negocjacje handlowe kto komu może co dać i czego oczekuje. I każdy chce osiągnąć swój cel.

Mediator ma cel aby doprowadzić mediację do statusu „sukces”. Dla lepszej własnej statystyki, dla idei. Przez to może też nie patrzeć całościowo na problem, a tylko na ten wycinek, który dotyczy sprawy sądowej, w której podjął się mediacji. Dba o to aby obie strony zdefiniowały czego oczekują i poszły na kompromis pozwalający dobić handlu. Nie jest to idealne ale nie jest też negatywne. Może być ok jeżeli konkretnie wiesz co wymiernie (mierzalnie) chcesz uzyskać w czasie mediacji. Mediacja trwa miesiąc. W moim wypadku była to możliwość spotkania się z synami i wycofanie egzekucji komorniczej alimentów bieżących. Mediacja ma trwać miesiąc (po tym czasie mediator ma przekazać do sądu wynik mediacji), zatem zostały 3 soboty. Czyli ustalamy, że w ciągu miesiąca będę trzy kolejne soboty widział się z synami i madka wycofa egzekucję komorniczą. W pełni mierzalne i wydarzy się w ciągu miesiąca lub nie. Madka z kolei oczekuje wycofania sprawy karnej, w której jest oskarżona. Mediacje nijak nie rozwiąże problemu całościowo. Zwykły handel wymienny.

W mediacji działasz na zasadzie tu i teraz, na zasadzie skończonego czasu ale warto myśleć jakie korzyści z tego wyniesiesz długofalowo. Jeżeli przykładowo madka twierdziła w sądzie, że boi się, że porwiesz za granicę dzieci gdy zostaną pod Twoją opieką – argument pryśnie. Będziesz mieć czas aby przekazać dziecku to co najważniejsze, przekazać bez udziału madki, wyrwiesz dziecko z jaskini strachu.
W mediacjach po prostu musisz mieć czym handlować i precyzyjnie określić czego oczekujesz. Tyle.

Więcej w temacie mediacji

Ojciec

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *