Przemysł okołorozwodowy

Przemysł okołorozwodowy

W dyskusjach dotyczących wszystkiego co dzieje się wokół alienacji rodzicielskiej pada określenie „przemysł około-rozwodowy”.

Moim zdaniem jest to fakt ale zbyt szeroko postrzegany jest ten biznes w wielu grupach.

Przemysł okołorozwodowy to bezsprzecznie komornicy i adwokaci. Adwokat zainkasuje 3 tys. zł za napisanie ze dwóch pism i „potrzymanie za rękę” w sądzie. Komornik to już w ogóle absurd absurdów ale najmniej te swoje 10% doli zarobi. W kwestii konfliktu rozwodowego, walki o dzieci – i rola adwokata i komornika byłaby w normalnych sytuacjach w ogóle zbędna. Głupio powiedzieć, że zależy im na konflikcie, ale na pieniądzach na pewno… a konflikt to pieniądze.

Co do policji, prokuratury, sędziów to nie powiedziałbym aby można było te grupy zawodowe zaliczyć do przemysłu, biznesu około-rozwodowego. Żaden sędzia, policjant, prokurator nie ma dodatku od kolejnej sztuki sprawy około-rozwodowej, nie ma z tego tytułu dodatkowych pieniędzy. Nie wydaje mi się także aby opłata sądowa ponoszona na wstępie pokrywała choć połowę kosztów ponoszonych przez instytucję sądu na nasze rozprawy. Jestem przekonany też o tym, że chce im się rzygać tymi sprawami rodzinnymi, tym konfliktem. Zgłoszenia, sprawy, interwencje… Naprawdę ich to nie bawi.

Najlepiej to unikać wszystkich wyżej wymienionych. Ale gdy matka naszego dziecka nas do tego zmusza – trudno. Proponuję przynajmniej omijać adwokatów. Żaden adwokat tak się nie zaangażuje w naszą sprawę jak my sami. A w dzisiejszych czasach wiedza jest tak ogólnodostępna, że to wyłącznie kwestia czasu i chęci aby poczytać choćby w internecie artykuły z poradami prawnymi, uzasadnienia wyroków itd. Jeśli jesteś w tym miejscu to zapewne już masz lub będziesz mieć dobrych kilka spraw w sądzie. Przyjmij minimum po 3 tys. zł na jedną sprawę dla adwokata. Podział majątku to absolutnie poza średnią, tu licz najmniej 10 tys. zł. Da się to wszystko ogarnąć samodzielnie. Potraktuj to tak, że to tak jakby ktoś pieniądze twoich dzieci ci zabierał… lub pozostaną u Ciebie.

Ojciec

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *